piątek, 14 marca 2014

6# Zaurocze­nie jak na złość prze­mienia się w ob­se­syjną iluzję szczęścia niż w miłość.



-Bieber! –krzyknęła za chłopakiem. J odwrócił się w jej stronę.
–Przepraszam. Boże nie wiem co się ze mną dzieje, nigdy nikogo nie przepraszam, no ale… Ugh. –N mówiła bardzo zestresowanie, jak by Justin działał na nią w jakiś sposób. –Nie wiedziałam, ze Cię zdradzała, tak jakoś samo ze mnie wyszło. Już taka jestem. –Mówiła bardzo plącząc przy tym język, co było bardzo uroczę i śmieszyło Justina.–dziękuje Ci bardzo, że uratowałeś mi dupę dzisiaj, chociaż należało mi się za moje poranne zachowanie. –Odsapnęła. –to tyle. –Powiedziała ocierając twarz.
-jesteś słodka. –Zaśmiał się Justin, przypatrując się jak na to wszystko reaguje N.
-nie, no mówię serio. –powiedziała marszcząc czoło, jakby nie dotarło do niej to co powiedział J.
-ja też. –uśmiechnął się, poprawiając Plecak.
-Ale co? -zapytała zdezorientowana Natalia.
-Jesteś słodka. –Powtórzył z jeszcze większym uśmiechem ,po czym oblizał usta.
N zwracał na to wielką uwagę, w pewnym stopniu ją to podniecało. Niekontrolująco zagryzła dolną wargę, patrząc na usta Justina.
–Chcesz mnie pocałować? –Zapytał zdziwiony, wręcz zaskoczony jej poczynaniom.
 W głębi duszy Natalii dudniło TAK, TAK, TAK!
-Co? Nie. –Zdała sobie sprawę z tego co się dzieje. Odwróciła głowę na schody i zauważyła przyglądające się jej Gabriele i Weronikę. –Wiesz…-N została sparaliżowana przez cudowne oczy Justina, mogła w nich zatonąć.
-Wiem, co? –Zaśmiał się.
-Będę już musiała lecieć do dziewczyn, nie mogę ich tak olewać, bo sobie z Tobą rozmawiam, bla bla bla, jak z nimi się jeszcze nie przywitałam, nawet ich nie widziałam.-Mówiła robiąc malutkie kroczki w tył. –Justin Kiwał głową z uśmiechem.
-miałaś iść. –Zaśmiał się Bieber.
-tak, już idę. To…
-Do zobaczenia. –Dokończył J.
-Okey. -Zaśmiała się .
Natalia odwróciła się i puknęła się trzy razy w głowę.
-Kretynka. –Pomyślała. –Dlaczego tak dziko reagowałaś idiotko. Boże jaki wstyd. Ugh. –Nie dawała sobie spokoju.
-Co to było? –Powiedziała podekscytowana Gabi. Miała dzisiaj kucyka na środku głowy, czarne rurki i do tego kurtkę Yale. Wyglądała Pięknie.
-Co? –N udawała, że nie wie o co chodzi. Rozłożyła włosy na dwie strony, lekko opadały jej przy piersiach.
-Gadałaś z Justinem. Halo? Jeszcze nie dawno go nienawidziłaś. –Odezwała się niewzruszona Weronika. W porównaniu do G, wcale nie wyglądała tak ładnie. Miała rozpuszczone, wyprostowane włosy, za dużo makijażu i jej brudno różowe rurki zlewały się z czerwoną bluzą, fuu.
-Tak, ale Uratował mnie na polskim, więc mu podziękowałam. –odpowiedziała N, nie zwracając uwagi na markotną przyjaciółkę.
-Ładnie razem wyglądacie. –Zaśmiała się G. Zabawnie mrugając okiem.
-Nie sądzę. –Mruknęła Weronika, po czym wzięła torbę i odeszła.
- A ta okres dostała? –Zapytała Natalia, zniesmaczona jej zachowaniem.
-Jest zła na to, że zostawiłaś ją wczoraj samą. Właściwie, czemu ją zostawiłaś? –Zapytała Gabi. Widocznie W nie doinformowała jej całkowicie.
-Poważnie?! –Skrzywiła się N. –Zaproponowała zakupy, a cały czas siedziała w telefonie, no bez przesady. –Powiedziała wkurzonym tonem głosu.
-Aha. –Gabi wyglądała na lekko wkurzoną, że Weronika nie powiedziała jej całej prawdy.
-Idziemy pod drzewo? –zaproponowała Natalia. –Teraz mamy okienko, a dzisiaj jest wyjątkowo ciepło. –Uśmiechnęła się do niej.
-Jasne. –Odwzajemniła gest. Wzięła torbę na ramię i oby dwie ruszyły w stronę wyjścia.
Szły schodami w dół, wychodząc tunelem doszły na trawnik, gdzie prawie wszystkie „drzewa” były zajęte, oprócz tego ICH. Fajnie było widzieć, że ludzie przyzwyczaili się, iż ta roślina i miejsce pod nią należy tylko do nich.
Rozsiadły się wygodnie na zielonym trawniku. Jednocześnie wyjęły telefony i przeglądały najnowszą tablicę na Fb.
-Nie widział dzisiaj Sary. –Stwierdziła Natalia, rozglądając się po terenie szkoły.
-Ja też nie. –Zdziwiła się Gabi, wyjęła z torby wodę mineralną. Wzięła kilka łyków. –Chcesz? –zaproponowała.
-Nie, dziękuje. Mam swoją. –Uśmiechnęłam się do przyjaciółki.
-Spierdoliła z Weroniką ze szkoły. –Stwierdziła po chwili G.
-Skąd wiesz? –Zapytała N z ciekawości.
-Jebać takich przyjaciół, jebać szkołę, jebać innych. Mamy tylko siebie. Gabi pokazała status na facebook’u Weroniki.
-Aha. –Powiedziała ironicznie Natalia. –Co to ma w ogóle być?! Jebać takich przyjaciół? Co ja jej zrobiłam? – Powiedziała poprawiając włosy.
-Halo, zostawiłaś ją w centrum…- Powiedziała sarkastycznie G
-No tak, zapomniałam. –Powiedziała N ,wywracając oczami.