środa, 26 lutego 2014

5# Pier­wsza zdra­da uderza naj­mocniej. Ko­lej­ne są tyl­ko pod­sy­caniem ognia.



-No to ja was zostawiam samych. Natalia, nie zrób mu krzywdy! –Zaśmiał się idąc w drugą stronę.
-Aha. –rzuciła i skierowała się w stronę głównego budynku.
-To co? Rezygnujemy z Angielskiego i idziemy się ruchać? –Justin przycisnął N do ściany, po chwili odpuścił i oblizał wargi.
-Ty masz coś z głową, mówię poważnie. Lecz się. –Powiedziała wręcz przestraszona Natalia. Była cały czas dziewicą, w dodatku bała się jakiego kol wiek dotyku.
-Dobrze by ci ze mną było. –Mówił J, dorównując jej kroku.
-Pieprz się. –Powiedziała, przyśpieszając.
-Z tobą zawsze. –Odpowiedział patrząc na usta Natalii.
-Fajnie ma z tobą, ta twoja suka. –Wymruczała pod nosem. Była już prawie pod salą, wiedziała że te „męki” zaraz się skończą.
-Ta suka, jak ty to mówisz, miała ze mną dobrze. –Poprawił N bez wahania.
-Zmądrzała? –Natalia zapytała chamsko, wchodząc do Sali.
-Nie, ja zmądrzałem. Nie lubię być zdradzany. –Odpowiedział Justin, piorunując ją wzrokiem, po czym ją wyprzedzając. Natalia nie wiedziała, czy powinna przeprosić. Miała bardzo twardy charakter, ale czasami żałowała ludzi.
-Siadamy już! Siadamy! Cisza! –pani Blair weszła do Sali krzycząc swoim denerwującym głosem. –Dzień dobry! –krzyknęła radośnie, odsuwając krzesło od biurka.
-dzisiaj sobie was popytam z lektury, którą mieliście przeczytać w czasie wakacji. –Oznajmiła siwa, stara nauczycielka Angielskiego. –kto chętny?- zapytała wypatrując kogoś z klasy.
-Cholera. –pomyślała N, waląc głową w blat drewnianej, pomalowanej na obrzydliwy zielony, ławki.
-To może…- p. Blair zawsze kochała budować napięcie, wiedziała wtedy ,że każdy się stresuje. – Panna Pale. Tak słodko leży na tej ławeczce, dajmy się jej wykazać. –Natalia energicznie podniosła głowę. Nowy rok, a ona już miałaby dostać jedynkę? O nie, nie, nie. Tak nie można.
-co mi powiesz? –Zapytała anglistka, poprawiając swoje okulary. N bezczynnie patrzała się w tablice, nie mogła z siebie wydobyć ani jednego słowa.
-Ja jestem chętny. –Po chwili ujrzała patrzącego na nią Justina.
-Słuchamy pana, panie Bieber. –odwróciła wzrok na chłopaka.
Brunet zaczął opowiadać ze szczegółami, gestując przy tym rękoma. Cała klasa wyglądała na wielce zaciekawionych, szczególnie dziewczyny.  Tylko Natalia bazgrała coś w swoim brudnopisie. Zastanawiała się co ją pokusiło, aby zapisać się na zajęcia do pani Blair. Uchodziła za najostrzejszą nauczycielkę w szkole. Na jej lekcje przychodziło zaledwie osiemnaście osób. Inni się jej bali.
Justin opowiadał i opowiadał, a czas leciał. Ani się obejrzeć, a cała klasa usłyszała dzwonek.
-No popatrzcie jak nam czas minął. Na dzisiaj to wszystko. Do widzenia. –Rzekła starsza pani.
N Spakowała się i zaraz za Justinem wyszła z klasy.
-Bieber! –krzyknęła za chłopakiem.
_________________________________________________
Obiecuje, że następny rozdział dodam jeszcze w tym tygodniu, z racji tego że ten jest bardzo krótki :c
Przepraszam, ale musze się poprawić na to półrocze. Mam nadzieje, że zrozumiecie :*

1 komentarz:

  1. Nooo kochana to ja czekam :D
    No ale wiesz dlaczego nie zrobili TEEEEGO?
    Hmmmm?
    Oj niech Natka nie będzie taka skromna
    Przecież każdy go chce
    Pfff
    Czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń